You are here

Siejmy recyklingowo ! cz. 1

Każdy w takim szacownym wieku jak 25+, wliczając w to mnie chce mieć swój własny ogród. Bo reszcie to do szczęścia wystarczy ogródek…piwny 😉 Jednak gdy po pracy chcemy odpocząć tak naprawdę, to własny ogródek jest niezastąpiony. A jak mieszkamy w bloku, to możemy też zasiać co nieco, recyklingowo!

Może wasza druga połówka chce mieć własna rzeżuchę, może wy sami tęsknicie za świeżymi oregano i bazylia, czy majerankiem do swoich potraw. Albo chcecie wyhodować własne, niepryskane chemia pomidory i szczypiorek. Nic prostszego! Wystarczy, że macie w domu zbędne opakowania, a wiem, że macie. Przyda się wszystko, kubeczki, pojemniki, rolki od papieru… Podobno dla chcącego nic trudnego, a więc… do dzieła!

sadzimy 1Musisz pamiętać o

Na początek o drenażu, to taki filtr dla wody, której niebacznie możesz wlać do recyklingowej doniczki więcej niż powinieneś. Potłuczona ceramika, otoczaki, górskie kamienie – może być wszystko. Pamiętaj także o otworach od spodu doniczki, żeby roślina nie zbuntowała się, gnijąc, jak już przesadzisz z tym podlewaniem.

Kolejno, nie wiem czy ktoś już Ci to mówił, ale rośliny nie lubią rosnąć w szkle. Szkło zbyt szybko się nagrzewa, i taka sadzonka po prostu usycha. A my chcemy być pro i zrobić to dobrze. Więc, pamiętaj, żadnego szkła. No, chyba że dla roślin jedno-sezonowych, jak jesteś taki ekologiczny, że nawet mleko kupujesz w szkle…i nie masz tektury ani plastiku.

A jak sadzisz duże nasiona, mam na myśli awokado, dynia, bób i inne fasole, to namocz je najpierw w wodzie kilka do kilkunastu godzin. Zmiękną i łatwiej wykiełkują, a o to przecież chodzi. I ostatnia ważna sprawa: szczepki lepiej podlewać spryskiwaczem, niż konewka, ale jak kiedykolwiek widziałeś na własne oczy ogród, to chyba wiesz, że tak trzeba, bo inaczej przelejesz. A to nie przelewki !

Dodaj komentarz

Top